wtorek, 10 czerwca 2014

Skróty w języku angielskim, które są niezbędne w biznesie

W korespondencji biznesowej mailowej lub nawet w rozmowie w języku angielskim możemy często zobaczyć pewne skróty. Oto niektóre z nich, z którymi nie tylko regularnie się spotykam, ale także sama używam:



"Dlaczego skrót to takie długie słowo?" W języku polskim na szczęście ten problem nie występuje!

 


approx. lub  app. – approximately, czyli „około”

Przykład: He will be at your office at approx. 3pm. – On będzie w waszym biurze ok. 3 po południu.
 

asap – as soon as possible – tak szybko jak to możliwe

Przykład: Could you send me these asap? – Czy mogłabyś przesłać mi je tak szybko jak to możliwe?
 

e.g. – exempli gratia, czyli for example – na przykład.

Przykład: I need something else, e.g. a contract. – Potrzebuję czegoś innego, np. kontraktu.
 

etc. – et cetera – itd., itp.

Przykład: We need your passport, form, copy of your contract, etc. – Potrzebujemy twojego paszportu, formularza, kopii kontraktu itp.
 

FAO – for the attention of – do wiadomości

Przykład: (w tytule maila) FAO Mr Robert Wilks – Do wiadomości pana Roberta Wilks’a
 

FYI – for your information – dla twojej wiadomości

Przykład: (np. gdy informujemy o czymś naszego szefa, przesyłając dalej maila) Dear John, FYI. Kind Regards, Laura
 

HGV – Heavy Goods Vehicle, czyli samochód ciężarowy
 

hr – hour – godzina
 

HQ – headquarters – centrala (np. firmy)
 

ID – identification – dowód tożsamości

Przykład: National ID – dowód osobisty
 

kph – kilometer per hour – kilometrów na godzinę
 

Ltd – limited – limitowany, z.o.o., np.

Przykład: POLPRAM spółka z.o.o. – POLPRAM Ltd
 

mph – miles per hour – mile na godzinę
 

no – number – numer
 

SAE – Self- Adressed Envelope – zaadresowana koperta zwrotna

Przykład: Please send SAE. – Prosimy przesłać zaadresowaną kopertę zwrotną.

 

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Jak pisać maile po angielsku? - część 2

Właściwy język biznesu to połowa sukcesu firmy. Komunikując się z klientem, warto pamiętać o kilku zwrotach, które pomogą nam nie tylko zdobyć anglojęzycznego klienta, ale również przekonać go do stałego korzystania z naszych usług.

Oto kilka wskazówek, które pozwolą nam ten cel osiągnąć:

Przy pisaniu maila zawsze sprawdź adresata - aby ważne informacje nie zostały wysłane do niewłaściwej osoby!


 4. Zawsze sprawdzaj pisownię

Brzmi być może banalnie, ale – bez względu na język – w wiadomościach do klienta czy partnera biznesowego zawsze należy sprawdzić pisownię! Najlepiej też przeczytać to, co się napisało po stworzeniu wiadomości, ponieważ program nie zawsze jest w stanie wychwycić błędy – zajmuje to tylko chwilę, a często pozwala uniknąć przykrych lub niezręcznych sytuacji. W języku angielskim trzeba szczególnie uważać na niemylenie „their” z „they’re”, „your” z „you’re” i tym podobnych.

5. Nigdy nie używaj „skróconych” wyrażeń

W oficjalnej dokumentacji nigdy nie należy używać form z apostrofem – nigdy „I’m”, zawsze „I am”. Nie jest też wskazane używanie takich śmiesznych zwrotów jak „gonna”, „wanna” czy „ain’t” – po prostu nie wypada.

6. Zawsze podziękuj – zwykłe „thank you” zamyka sprawę w pozytywny sposób

W dobrym tonie jest zawsze zamknięcie jakiejkolwiek sprawy odsyłając krótkiego maila o treści „Thank you.” W ten sposób do Ciebie należy ostatnie słowo po kontakcie drogą mailową. Zważywszy na to, że Anglicy potrafią powiedzieć 5 razy please i 6 razy thank you w ciągu 3-minutowej rozmowy podczas robienia zakupów w supermarkecie, końcowy mail do klienta z małym podziękowaniem po prostu nie może zaszkodzić.

7. Nie zapomnij się podpisać

Bardzo ważna sprawa – podpis. Zwykle zasada obowiązuje, że maila podpisujemy w sposób następujący:

„Kind Regards / Best regards,

Anna Kowalska

[stopka]”

Gdy jednak nie wiemy do kogo piszemy, warto maila zacząć od „Dear Sir/Madam”, a zakończyć:

 „Yours faithfully,

Anna Kowalska

[stopka]”

sobota, 7 czerwca 2014

Jak pisać maile po angielsku? - część 1

Właściwy język biznesu to połowa sukcesu firmy. Komunikując się z klientem, warto pamiętać o kilku zwrotach, które pomogą nam nie tylko zdobyć anglojęzycznego klienta, ale również przekonać go do stałego korzystania z naszych usług.

Oto kilka wskazówek, które pozwolą nam ten cel osiągnąć:


Dobra komunikacja to podstawa biznesu - efekty widać szybko!
 
1. Jak zacząć wiadomość

Zawsze od „Dear [Imię lub nazwisko] lub Hello {Imię} – to pierwsze w przypadku bardziej oficjalnej korespondencji, druga opcja – gdy już kogoś znamy i mamy z nim ustanowione relacje na polu zawodowym. Najlepiej jednak adresować klienta w taki sposób, w jaki nasz klient adresuje nas. Jeśli pisząc do nas po raz pierwszy rozpoczynają wiadomość od „hello”, nie starajmy się być oficjalni.

2. Używaj odpowiedniego tytułu

To ma znaczenie. Panowie zazwyczaj są prości – przed nazwiskiem mają Mr, chyba że któryś woli tytułować się Dr lub Prof. Z paniami jest inaczej. W języku angielskim obowiązuje wciąż skomplikowany system:

Miss – to jest panna, osoba niezamężna

Mrs – to pani, która wyszła za mąż

Ms – to sprawa nieokreślona.

Najbezpieczniej tytułować panie trzecią opcją. Dla wielu jest to szczególnie ważne, bez względu na ich stan cywilny. Część z nich zwyczajnie nie chce w biznesie figurować jako żona czy matka, a raczej oddany prezes firmy  – dlatego polecam Ms, ponieważ nie można źle trafić!

3. Zawsze używaj „could”

W języku polskim nie ma nic złego w następującym zdaniu:

Proszę o przesłanie dokumentów w ciągu 7 dni.”

Jest jak najbardziej uprzejme, poprawne pod każdym względem i nie dziwi nikogo. Jednak tłumacząc je na angielski: „Please send the documents within 7 days.”, mimo że wydaje nam się równie odpowiednie – niekoniecznie jest! A już na pewno nie z punktu widzenia Brytyjczyka…

Oczywiście, Anglik może je napisać, zrozumieć, odebrać poprawnie i wykonać co trzeba. Pewnie otrzymalibyśmy te dokumenty w ciągu 7 dni. Ale żeby wyszło ładnie i profesjonalnie, a nie rozkazująco, wersja zdania powinna brzmieć następująco:

Could you please send the documents within 7 days?” – Czy mogłaby Pani/mógłby Pan przesłać dokumenty w ciągu 7 dni?

Jest to odbierane nie jako prośba, ale jako polecenie – tylko w milszy, bardziej profesjonalny sposób. Ma to szczególne znaczenie  – jeśli chcemy być dla klientów uprzejmi i mieć dobre relacje – wierzcie mi, „could” może zdziałać cuda.