wtorek, 13 maja 2014

„Much” i „many”, czyli czego chcielibyśmy mieć dużo


W sumie prosta sprawa, ale niektórzy się zastanawiają nad użyciem tych dwóch słówek. Co więcej, sporo osób się myli. Nie trzeba się tym martwić; dopóki nasz rozmówca jest w stanie nas zrozumieć, dopóty jest ok. Ale dla perfekcjonistów przypominam prostą zasadę policzalności i niepoliczalności.

Z reguły „much” pasuje do rzeczowników niepoliczalnych, przynajmniej w praktyce, np. mąka (po angielsku „flour”, nie mylić z „flower” – „kwiatek”) lub piasek (po angielsku „sand”). „Many” się przyczepiło do rzeczy policzalnych, np. takich jak ludzie („people”), książki („books”) czy psy („dogs”).
Many coins - tak, ale czy much money? Raczej nie...
 
Warto też pamiętać, że mamy „much flour” (dużo mąki), ale „many packs of flour” (wiele opakowań mąki). Mąki liczyć nie będziemy (są ważniejsze sprawy), jej opakowania – tak, szczególnie przed świętami.

I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że wcale tak prosto nie jest. Na przykład, pieniądze nie tylko możemy liczyć, ale często nawet musimy, a jednak chcemy mieć ich „much”, a nie „many”. Różnica? „Much money” oznacza bogactwo, jachty i złote klamki, a „many money” w ogóle nic nie oznacza. „Many currencies” (wiele walut), „many coins” (wiele monet) czy „many notes” (wiele banknotów) są jak najbardziej ok i jeśli ktoś ma za dużo, wiecie gdzie się zgłosić.

No i jeszcze jedno, żeby już zakończyć ten wieloraki temat. Jeśli jesteście bardzo zajęci (trochę tak jak ja), to wtedy musicie zrobić „much”. Np.

I have so much to do! – Mam bardzo dużo do zrobienia!

Ale jeśli chcecie zrobić dużo rzeczy, no to już wtedy pozostaje tylko „many”:

I want to do so many things! – Chcę zrobić tak wiele rzeczy!

Owe „dużo” to jakaś nieokreślona, straszna ilość pracy. A rzeczy można wymieniać: chcę iść do cyrku, pojechać do Afryki, zjeść obiad, spotkać się ze znajomymi itd.

Czy tak dużo potrzeba, aby się tego nauczyć? Nie, „not much”. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz