poniedziałek, 19 maja 2014

Kiedy tryby pracują...

I jeszcze jeden, i jeszcze raz – kolejny post o trybach warunkowych. Jak tylko wam się znudzi, proszę dać znać.

Pisałam w poprzednim poście (TUTAJ), że dane warunki odnoszą się do pewnych sytuacji w czasoprzestrzeni, podając przykład jednego zdania. Tym razem małe podsumowanie z użyciem różnych przykładów.
 
Jeśli trybka pracują, nauczysz się szybko! :)

Tryb warunkowy nr 1 – odnosi się bardziej do przyszłości i jest stosunkowo PROSTYM trybem warunkowym (czasy, których używamy to Present Simple oraz Future Simple).

Przykład:

If you come with me, I will go to that party. – Jeśli pójdziesz ze mną, pójdę na to przyjęcie.

PROSTY warunek, który dajemy w celu wykonania jakiejś czynności w przyszłości. Jeśli ty coś, to ja co innego. Jeśli zdarzy się jedna rzecz, to zdarzy się druga. Jeśli pogoda będzie ładna, to nie będzie padać…

Tryb warunkowy nr 2 – odnosi się do teraźniejszości, gdzie coś nie jest możliwe. Budowa też prosta - z Past Simple oraz would w rolach głównych.

Rozważmy taki przykład:

If I were you, I would take the job. – Gdybym była tobą, wzięłabym pracę. (Dosłowne tłumaczenie; po polskiemu powiedzielibyśmy raczej: „Na twoim miejscu wzięłabym pracę”.)

Wzięłabym pracę, gdybym była tobą. Lub gdybym była na twoim miejscu. Ale nie jestem tobą. Nigdy nie będę. Nie mogę magicznie zmienić się w inną osobę – nauka bardzo posunęła się do przodu, ale jeszcze nie aż tak bardzo. (Klonowanie nie wchodzi w grę.) Warunek niemożliwy.

Albo taki przykład:

If I had more money, I would buy it. – Gdybym miała więcej pieniędzy, kupiłabym to.

Ale nie mam. Może kiedyś, ale teraz mam tylko tyle pieniędzy ile mam, przez co nie starcza mi na kupno tej konkretnej rzeczy. TERAZ.

Tryb warunkowy nr 3 – odnosi się do przeszłości, gdy już jest „pozamiatane” i nic nie możemy zrobić z tym, co było. Składa się to z Past Perfect, would oraz Present Perfect (ale daleko temu do doskonałości!)
Na przykład:
If you hadn’t been late for your interview, you would have got a job. – Gdybyś nie był spóźniony na swoją rozmowę kwalifikacyjną, dostałbyś pracę.

Ale – niestety! – byłeś spóźniony i pracy nie dostałeś. To było w przeszłości – wczoraj, tydzień temu, dziesięć lat wstecz, a może pięć minut po decyzji szefostwa. Ale nic już się z tym nie da zrobić.

No i jak tam wasze tryby? Pracują? Trochę bardziej naoliwione? Mam nadzieję, bo to naprawdę nic trudnego! I jeszcze o nich usłyszycie, obiecuję…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz